-Kochanie, lampa to zła broń.-Usłyszałam ten znajomym głos.
O jak się cieszę, że to on a nie ktoś inny.
O Justin jak dobrze, że jesteś musimy pogadać powiedziałam sobie w myślach.
-Musimy, pogadać.-Powiedziałam i pociągnęła go na górę.
************************************************************************
Złapałam go za rękę i pociągnęłam na górę. Miałam już dość chciałam poznać w końcu prawdę.
-O co chodzi?- Zapytał siadając na kanapę.
-Gdzie byłeś?- W moim tonie nie było czuć ani grama emocji.
Twarz chłopaka zbladła a ręce zacisnęły się w pięść. Wiedziałam co to oznacza.
-Z chłopakami.-widziałam jak po woli rozwija pieęści.
-To, to ja też wiem ja się pytam gdzie ty byłeś?!-Już nie wytrzymałam i w pewnym momencie wybuchłam złością.
-Selena co ...-Nie dałam mu dokończyć.
-Tak wiem, Selena co ja ci mówiłem o podnoszeniu na mnie głosu.-Zaczęłam go naśladować. Wiem wyglądałam dziecinnie.
Ale chciałam poznać prawdę. Nawet jak będzie najgorsza.
Spojrzałam z powrotem na chłopaka a ten stał jak osupiały.
-Chcę tylko poznać prawdę.-Powiedziałam upadając na kolana, wycierając łzy.
Chłopak otrząsnął się i szybko do mnie podbiegł. Biorąc mnie na ręce czułam jak zaczynamy gdzieś iść, ale nie chciałam już nic mówić.
Chłopak chwilę później opadł na coś miękkiego, co podrzuciło nas lekko w górę.
-Selena, chciał bym ci wszystko powiedzieć, ale dowiesz się w swoim czasie.-Szeptał mi do ucha kołysząc do przodu i do tyłu.
-Dlaczego nie teraz?-Błagałam go przez płacz.
Justin przez chwile nic nie mówił.
-Nie jesteś gotowa.-Odpowiedział stanowczo. Ale je się teraz nie dam tak łatwo.
-A kiedy będę?-Będę go tak męczyć wieczność jeśli będzie trzeba.
-W swoim czasie.-Powiedział przez zaciśnięte zęby.
Nie chcąc już bardziej go denerwować leżałam na łóżku wtulona w niego, a on w tym czasie smerał mnie po plecach.
Leżeliśmy tak jeszcze chwile, do pory aż moj telefon zaczął wibrować w kieszeni.
Leniwie sięgnęłam ręką do kieszeni wyciągając telefon.
Od Nie znany:
"To co, tym razem wcisnął ci Bieber? Może to, że z chłopakami zadzwonili po dudziaka?! Ha.. To ja ci powiem, że to nie prawda. Okłamał cię.... Tak jak od samego poczatku. Radzie ci z nim pogadać. A i jeszcze jedno nie mów o tej wiadomości.. Bo inaczej pogadamy. Rozumiesz?! Grzeczna dziewczynka."
To co teraz przeczytałam zbiło mnie z tropu. Podniosłam się do pozycji siedzącej, a telefon wyleciał mi z ręki.
-Selena, co się dzieje?-Justin od razu znalazł się Kołomnie.
-Okłamałeś mnie!-Krzyknęłam, przez łzy.
******************************************************************************
No i mamy 35 rozdział :) podoba się?
Mam nadzieję, że tak. ;)
Jak myślicie od kogo Selena dostała tą wiadomość?
I co będzie z nimi dalej?
Kocham was <3
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
#SWAG PS PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Rozdział 35
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz