sobota, 13 grudnia 2014

Rozdział 29

Po wyjściu Ashley z domu, nie mogłem przezstać chodzić po pokoju. Z niecierpliwością czekałem na Justina i Selene, którzy wyszli na jakąś imprezę. Po dziesięciu minutach mojego chodzeni, drzwi wejściowe się otworzyły a do domu wszedł Justin, którego podtrzymywała Sel.
-Justin pomógł byś mi, nie jesteś taki lekki.-Mówiła ciągnąc za sobą chłopaka.
-ale wiesz jak ja ciebie kocham.- Mówiąc to justinowi nie tylko plątał się język ale też nogi, na co zacząłem się śmiać. Chyba nawet mnie nie zobaczyli. Pobiegłem do Seleny aby jej pomóc.
-Chaz chłopie co ty tutaj robisz ?-Zapytał Justin śmiejąc się sam z siebie. Tak, tak wygląda po alkoholu.
Razem z sel położyliśmy go na sofie w salonie.
Od razu na nią opadł, ale nie sam. Ciągle trzymalimy go za ręce więc polecieliśmy na niego. To wyglądało mniej więcej tak. Justin opadł na sofe na nim wylądowałem ja a ma końcu selena, która opadła na mnie.
-Nie wiedziałem, że na mnie lecisz. No ale wież ja mam dziewczynę.-Na te słowa od razu wszyscy zaczęli się śmiać.
-A teraz złaź ze mnie jesteś ciężki. A i gdzie jest Selena idź jej poszukaj.- Justinowi nie zamykała się buzia od tego gadania.
-wiesz to samo mogę powiedzieć o tobie, gdy tu Cię nosiłem.- Mówiąc to czekałem, aż selena ze mnie zejdzie.
- a propo justin jestem tutaj.-Odezwała się nagle dziewczyna ciągle płacząc ze śmiechu, który spowodował Pan Bieber.
Ale Justin, już nie odpowiedział bo zasnął.
-Selena musimy, pogadać ale nie tu w kuchni.- Nie czekając na jej odpowiedź pociągnąłem ją w stronę kuchni.
OCZAMI SELENY.
To było dziwne jak Chaz pociągnął mnie do kuchni, no ale nic nie miałam wyboru bo zostałam porwana.
-Co jest?-Musiałam zapytać bo moja ciekawość już dawała o sobie znaki.
Chłopak wziął głęboki wdech a później wydech.
-Była tu dziś Ashley.-Na imię tej suki mój żołądek zrobił nieprzyjemnego fikołka.
-co z tą suką nie tak? -Mój głos zaczął się minimalne podnosić.
-A z resztą posłuchaj sama.-Dodał i włączył mi jakieś nagranie.
Od razu rozpoznałam głos tej suki. Ona w cale nie jest w ciąży z moim chłopakiem, przez ten cały czas niszczyła nam życie. Ale jak się Justin o tym dowie to nie bedzoe za ciekawie. Myślę, żeby powiedzieć mu to jutro jak już będzie w stanie prowadzić.
-Powinniśmy mu powiedzieć mu to dzisiaj.-Zaproponował Chaz na co id razu chciałam mu to wybić z głowy.
On sobie chyba ze mnie żartuje, że ja w takim stanie go gdziekolwiek puszczę.
-Nie, to nie dobry pomysł, żeby dziś w takim stanie jechał.-Mowiłam chciałam mu to wybić.
-ale nie możemy zwlekać.-Widziałam jak oczy chazzy zaczęły świecić.
-Ale on dziś nie jest w stanie stać na własnych nogach o własnych siłach, a co dopiero prowadzić auto.-Miałam nadzieję, że wybiłam mu to z głowy.
-Może i masz racje.-Poddał się już bo wiedział, że ze.mną nie wygra.
-Ja zawsze mam. A teraz dobranoc.-Uśmiechnęła się do niego i poszłam spać, bo już rano czeka nas poważna rozmowa z Justinem.
Podeszłam do sofy, gdzie leżał mój chłopak i położyłam się koło niego odkrywając nas kocem. Wtulilam się bardziej w niego i zasnełam.
*
Rano słyszałam tylko jak Chazza rozmawia Justinem. Szybko podniosłam się i pobiegłem do kuchni.
-Hej, kochanie.-Oh i ten jego seksowny głos z rana.
-Hej.-Powiedziałam podchodząc do niego bliżej i całując go w usta.
Gdy oderwaliśmy się od siebie spojrzałam na Chazze, który kiwnął głową na znak, że już czas mu powiedzieć. Przełknęłam gule w moim gardle i zaczęłam.
-Justin, powinieneś czegoś posłuchać.-Nie czekając na jego odpowiedź CHaz puścił nagranie.
Widziałam jak jego oczy czarnieją, a z jego ręki robi sie piąstka.
Po skończeniu nagrania wymieniliśmy wzroki z Chazzą.
-Zabije suke.-Powiedział i wyszedł. Nie chcieliśmy go zatrzymywać miał prawo do złości.
************************************************************************
No i mamy 29 rozdział  podoba się?
No nic dziękuję wam za to, że czytacie mojego bloga <3 ale mam do was proźbę, polecajcie bloga proszę im więcej was czyta i im więcej was komentuję tym szybciej będą rozdziały ponieważ to bardzo, ale to bardzo motywuje <3 Mam nadzieję, że się nim podzielicie z innymi <3
PS.  Przepraszam za błędy.
Kochamy was<3
#SWAG I #WERA
      CZYTASZ = KOMENTUJESZ

2 komentarze:

  1. Świetny ten Rozdział <3 <3 i taka chwila Oczekiwania na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej uu *_* Ania ty to sama piszesz .! ? Szok*_* # weronika <3 <3

    OdpowiedzUsuń