Twist (najlepszy przyjaciel Justina należy do gangu)(Notatka pod rozdziałem)
-Co jest?-zapytał?
-Znasz tą dziewczynę?
-Nie to jest ta nowa.- odparł po chwili.
-To już masz zadanie.- odpowiedziałem mu.
-Jakie?.- ale on dużo pytań zadaje.
-Matko masz się o niej dowiedzieć wszystko.-prosiłem go a nie sorry Justin Bieber nie prosi to rozkaz.
************************************************************************
Okej została jeszcze tylko jedna lekcja Sel nic trudnego dasz radę. Powtarzałam sobie to ciągle. Właśnie szłam korytarzem szkolnym z Cher gdy nagle znów zobaczyłam tego samego chłopaka co dziś na niego wpadłam. Niestety jak na złość chłopak zobaczył że patrzyłam się w jego stronę i dosłownie zlustrował mnie wzrokiem , od góry do dołu i oblizał usta uśmiechnął się jeszcze. A ja co bez chwili namysłu spuściłam głowę w dół i szłam dalej. Gdy doszłyśmy do "celu" czyli szafki Cher przede mną stanęła jakaś dziewczyna o blond włosach , która ubrana była jak zwykła dziwka ale mniejsza z tym.
-Odwal się od Justina rozumiesz?-zagroziła mi palcem.
-Po pierwsze posłuchaj mnie lalusiu. Nie wiem kto to Justin i nie chcę wiedzieć więc jak będziesz aż tak miła i zejdziesz mi z drogi bo tapeta ci spadnie.-teraz to ja groziłam jej palcem. Chciałam już odejść ale ta tapeciara złapała mnie za łokieć i wymierzyła policzek.
OCZAMI JUSTINA.
-E Justin co ty w tą laskę tak zapatrzony?-Zapytał po chwili Twist.
-Co e wydaje ci się.-Powiedziałem ale nadal nie spuszczałem wzroku z dziewczyny . czekajcie czy mu się wydaje? Tak wydaje mu się ty jesteś Justin ty się nie zakochujesz ty zmieniasz dziewczyny jak skarpetki.
Oparty o parapet w bałaganie swoich myśli stałem tam jeszcze wpatrując się w jeden punkt gdy nagle zza myśleń wyrwał mnie Twist.
-Kurwa Bizzle chodź zobacz jaką akcja.-powiedział na jednym tchu.
-Co się dzieje? Zapytałem szczerze nie interesuje mnie to.
-Jasmin bije się z tą nową.-powiedział i odchodził. Czekajcie czy on powiedział z tą nową szybko zerwałem się na równe nogi i poszedłem tam gdzie zrobiło się zbiegowisko. Przepychałem się przez ludzi gdy nagle zauważyłem że Jasmin wymierza polik tej nowej.
OCZAMI SELENY
Czy ta suka mnie uderzyła.
-Cher łap.-Rzuciłam w jej stronę mój plecak i podeszłam do tej suki.
Złapałam ją za włosy przy tym kilka razy waląc w brzuch i w twarz. Gdy dziewczyna upadła ja podeszłam do Cher wzięłam plecak i tak po prostu wyszłam ze szkoły.
OCZAMI JUSTINA.
Wow ta laska umie się bić. Gdy zauważyłem że dziewczyna wychodzi ze szkoły postanowiłem pójść z nią.
-E Shawty poczekaj.- krzyknąłem ale dziewczyna nawet się nie odwróciła. O nie moja droga mnie się nie ignoruje. Podbiegłem do niej i chwyciłem ja łokieć i obróciłem w swoją stronę.
-Czego?-warknęła.
-O jaka ostra.-powiedziałem nadal ją trzymając.
-Zostaw mnie -mówiła ciągle wkurwiona.
-Za co mnie tak atakujesz słowami księżniczko?-zapytałem uśmiechając się.
OCZAMI SELENY.
Serio człowieku serio, nie no on jest taki głupi czy tylko udaje.
-Po pierwsze się nie znamy , po drugie nie nazywaj mnie księżniczką a i po trzecie , nie dotykaj mnie.-powiedziałam na jednym tchu strzepując jego rękę z mojego łokcia.
-A nie znamy się Hyy jestem Justin a ty Shawty?-Zapytał z uśmiechem ba twarzy.
-A co cie to.-Powiedziałam i chciałam iść ale znów mnie złapał.
-Czego znów.-Powiedziałam oschle.
-Posłuchaj ja tu dla ciebie miły a ty z takim czymś.- Oj nie dobrze Justin się wkurwił.
-A czy ktoś cię o to prosił NIE więc nara.-powiedziałam i ponownie wyrwałam swoją rękę
Poszłam ale zauważyłam że Justin tak on się nazywa nie?
A więc Justin za mną szedł.
Stanęłam i czekałam aż dojdzie.
-Nie odczepisz się prawda?-Zapytałam zirytowana.
-Nie jesteś na mnie skazana księżniczko.-powiedział dumny ze swojej odpowiedzi.
-Większego pecha już nie mogłam mieć.-powiedziałam wywracając oczami.
-Chyba chciałaś powiedzieć większego szczęścia nie mogłaś spotkać.- Mówił a ją tylko wypuszczałam głośno powietrze z ust.
-Chciał byś.-mruknęłam.
-Nie muszę chcieć bo już to mam.-dodał po chwili.
-A weź się odwal.-powiedziałam i wyminęłam go.
-Nie mogę.- mruknął pewny siebie.
Nie chciałam nic mówić więc po prostu go minęłam.
OCZAMI JUSTINA.
Denerwują mnie takie suki jak ona. Masz u mnie minus kochanie mnie się nie ignoruje. Będę wiedział lepiej o tobie niż ty sama. Zaśmiałem się i już chciałem iść ale odwróciłem się na pięcie i krzyknęłam.
-Do jutra kochanie.-Zaśmiałem się ale dziewczyna odwróciła się do mnie pokazała mi środkowego palca.
-Debil.-krzyknęła i szła dalej.
OCZAMI SELENY.
Szłam przed siebie nie odwracając się gdy nagle usłyszałam ten irytujący głos.
-Do jutra kochanie.- usłyszałam jeszcze jego irytujący śmiech. Wspominałam już , że jest irytujący? Tak no to powiem on jest cały irytujący.
Bez namysłu odwróciłam się do niego i pokazałam mu środkowego palca.
-Debil.-Odkrzyknęłam. Szkoda że nie widzieliście jego bezcennej miny. Mogłam to nagrać no ale cóż szkoda mi baterii.
*
Szybkim krokiem weszłam do domu. Poszłam na górę do swojego pokoju i rzuciłam się na łóżko nawet nie wiedząc kiedy zasnęłam.
Obudziłam się około 22:00. Więc postanowiłam się umyć a następnie odrobić lekcje. Tak dobrze słyszeliście odrobić lekcje. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam czystą pidżamę następnie udałam się do łazienki. Odkręciłam gorącą wodę i czekałam aż wanna się na pełni. Po wykonaniu nocnej toalety weszłam do pokoju. A tam co?! A tam sobie siedzi gdyby nigdy nic Justin no świetnie jeszcze go tu brakowało.
-Czego?!-warknęłam na niego.
-Ciebie też miło widzieć Selena.-uśmiechnął się.
OCZAMI JUSTINA.
Postanowiłem , że jej tego nie odpuszczę. Więc co ja jak to ja zacząłem ją śledzić , aż dotarliśmy pod jej dom. Dziewczyna przekroczyła drzwi i weszła do środka. A ja postanowiłem wejść gdy rodzice dziewczyny zasną.
Selena poszła do łazienki a ja to wykorzystałem i wślizgnąłem się do środka. Po jakiś 30 minutach dziewczyna zdecydowała się wyjść. Gdy zobaczyła mnie na swoim łóżku jej oczy omało nie wyleciały a mina była bezcenna.
-Czego?!-Warknęła na mnie.
-Ciebie też miło widzieć Selena.-uśmiechnąłem się do niej.
-Ale jak ty tu i skąd znasz moje imię?- Odpowiedziała zdziwiona.
-Co jest?-zapytał?
-Znasz tą dziewczynę?
-Nie to jest ta nowa.- odparł po chwili.
-To już masz zadanie.- odpowiedziałem mu.
-Jakie?.- ale on dużo pytań zadaje.
-Matko masz się o niej dowiedzieć wszystko.-prosiłem go a nie sorry Justin Bieber nie prosi to rozkaz.
************************************************************************
Okej została jeszcze tylko jedna lekcja Sel nic trudnego dasz radę. Powtarzałam sobie to ciągle. Właśnie szłam korytarzem szkolnym z Cher gdy nagle znów zobaczyłam tego samego chłopaka co dziś na niego wpadłam. Niestety jak na złość chłopak zobaczył że patrzyłam się w jego stronę i dosłownie zlustrował mnie wzrokiem , od góry do dołu i oblizał usta uśmiechnął się jeszcze. A ja co bez chwili namysłu spuściłam głowę w dół i szłam dalej. Gdy doszłyśmy do "celu" czyli szafki Cher przede mną stanęła jakaś dziewczyna o blond włosach , która ubrana była jak zwykła dziwka ale mniejsza z tym.
-Odwal się od Justina rozumiesz?-zagroziła mi palcem.
-Po pierwsze posłuchaj mnie lalusiu. Nie wiem kto to Justin i nie chcę wiedzieć więc jak będziesz aż tak miła i zejdziesz mi z drogi bo tapeta ci spadnie.-teraz to ja groziłam jej palcem. Chciałam już odejść ale ta tapeciara złapała mnie za łokieć i wymierzyła policzek.
OCZAMI JUSTINA.
-E Justin co ty w tą laskę tak zapatrzony?-Zapytał po chwili Twist.
-Co e wydaje ci się.-Powiedziałem ale nadal nie spuszczałem wzroku z dziewczyny . czekajcie czy mu się wydaje? Tak wydaje mu się ty jesteś Justin ty się nie zakochujesz ty zmieniasz dziewczyny jak skarpetki.
Oparty o parapet w bałaganie swoich myśli stałem tam jeszcze wpatrując się w jeden punkt gdy nagle zza myśleń wyrwał mnie Twist.
-Kurwa Bizzle chodź zobacz jaką akcja.-powiedział na jednym tchu.
-Co się dzieje? Zapytałem szczerze nie interesuje mnie to.
-Jasmin bije się z tą nową.-powiedział i odchodził. Czekajcie czy on powiedział z tą nową szybko zerwałem się na równe nogi i poszedłem tam gdzie zrobiło się zbiegowisko. Przepychałem się przez ludzi gdy nagle zauważyłem że Jasmin wymierza polik tej nowej.
OCZAMI SELENY
Czy ta suka mnie uderzyła.
-Cher łap.-Rzuciłam w jej stronę mój plecak i podeszłam do tej suki.
Złapałam ją za włosy przy tym kilka razy waląc w brzuch i w twarz. Gdy dziewczyna upadła ja podeszłam do Cher wzięłam plecak i tak po prostu wyszłam ze szkoły.
OCZAMI JUSTINA.
Wow ta laska umie się bić. Gdy zauważyłem że dziewczyna wychodzi ze szkoły postanowiłem pójść z nią.
-E Shawty poczekaj.- krzyknąłem ale dziewczyna nawet się nie odwróciła. O nie moja droga mnie się nie ignoruje. Podbiegłem do niej i chwyciłem ja łokieć i obróciłem w swoją stronę.
-Czego?-warknęła.
-O jaka ostra.-powiedziałem nadal ją trzymając.
-Zostaw mnie -mówiła ciągle wkurwiona.
-Za co mnie tak atakujesz słowami księżniczko?-zapytałem uśmiechając się.
OCZAMI SELENY.
Serio człowieku serio, nie no on jest taki głupi czy tylko udaje.
-Po pierwsze się nie znamy , po drugie nie nazywaj mnie księżniczką a i po trzecie , nie dotykaj mnie.-powiedziałam na jednym tchu strzepując jego rękę z mojego łokcia.
-A nie znamy się Hyy jestem Justin a ty Shawty?-Zapytał z uśmiechem ba twarzy.
-A co cie to.-Powiedziałam i chciałam iść ale znów mnie złapał.
-Czego znów.-Powiedziałam oschle.
-Posłuchaj ja tu dla ciebie miły a ty z takim czymś.- Oj nie dobrze Justin się wkurwił.
-A czy ktoś cię o to prosił NIE więc nara.-powiedziałam i ponownie wyrwałam swoją rękę
Poszłam ale zauważyłam że Justin tak on się nazywa nie?
A więc Justin za mną szedł.
Stanęłam i czekałam aż dojdzie.
-Nie odczepisz się prawda?-Zapytałam zirytowana.
-Nie jesteś na mnie skazana księżniczko.-powiedział dumny ze swojej odpowiedzi.
-Większego pecha już nie mogłam mieć.-powiedziałam wywracając oczami.
-Chyba chciałaś powiedzieć większego szczęścia nie mogłaś spotkać.- Mówił a ją tylko wypuszczałam głośno powietrze z ust.
-Chciał byś.-mruknęłam.
-Nie muszę chcieć bo już to mam.-dodał po chwili.
-A weź się odwal.-powiedziałam i wyminęłam go.
-Nie mogę.- mruknął pewny siebie.
Nie chciałam nic mówić więc po prostu go minęłam.
OCZAMI JUSTINA.
Denerwują mnie takie suki jak ona. Masz u mnie minus kochanie mnie się nie ignoruje. Będę wiedział lepiej o tobie niż ty sama. Zaśmiałem się i już chciałem iść ale odwróciłem się na pięcie i krzyknęłam.
-Do jutra kochanie.-Zaśmiałem się ale dziewczyna odwróciła się do mnie pokazała mi środkowego palca.
-Debil.-krzyknęła i szła dalej.
OCZAMI SELENY.
Szłam przed siebie nie odwracając się gdy nagle usłyszałam ten irytujący głos.
-Do jutra kochanie.- usłyszałam jeszcze jego irytujący śmiech. Wspominałam już , że jest irytujący? Tak no to powiem on jest cały irytujący.
Bez namysłu odwróciłam się do niego i pokazałam mu środkowego palca.
-Debil.-Odkrzyknęłam. Szkoda że nie widzieliście jego bezcennej miny. Mogłam to nagrać no ale cóż szkoda mi baterii.
*
Szybkim krokiem weszłam do domu. Poszłam na górę do swojego pokoju i rzuciłam się na łóżko nawet nie wiedząc kiedy zasnęłam.
Obudziłam się około 22:00. Więc postanowiłam się umyć a następnie odrobić lekcje. Tak dobrze słyszeliście odrobić lekcje. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam czystą pidżamę następnie udałam się do łazienki. Odkręciłam gorącą wodę i czekałam aż wanna się na pełni. Po wykonaniu nocnej toalety weszłam do pokoju. A tam co?! A tam sobie siedzi gdyby nigdy nic Justin no świetnie jeszcze go tu brakowało.
-Czego?!-warknęłam na niego.
-Ciebie też miło widzieć Selena.-uśmiechnął się.
OCZAMI JUSTINA.
Postanowiłem , że jej tego nie odpuszczę. Więc co ja jak to ja zacząłem ją śledzić , aż dotarliśmy pod jej dom. Dziewczyna przekroczyła drzwi i weszła do środka. A ja postanowiłem wejść gdy rodzice dziewczyny zasną.
Selena poszła do łazienki a ja to wykorzystałem i wślizgnąłem się do środka. Po jakiś 30 minutach dziewczyna zdecydowała się wyjść. Gdy zobaczyła mnie na swoim łóżku jej oczy omało nie wyleciały a mina była bezcenna.
-Czego?!-Warknęła na mnie.
-Ciebie też miło widzieć Selena.-uśmiechnąłem się do niej.
-Ale jak ty tu i skąd znasz moje imię?- Odpowiedziała zdziwiona.
-Mam swoje źródła kochanie.-Odpowiedziałem jej, no ale cóż zależy mi na zakładzie z Twistem.
(*) fanpage (nie wiem jak to się pisze)
-Założę się , że nawet przez dwa tygodnie jej w sobie nie rozkochasz i nie przelecisz.-Oznajmił dumnie Twist.
-A założysz się? Ja jestem Justin Bieber każda ale to powtarzam każda się we mnie kocha.-Odpowiedziałem mu i oblizałem usta.
-Okej założymy się jeśli , przegrasz to biegasz po całej szkole w samych bokserkach...Okej?-powiedział nagle.Matko uduszę go za to no ale cóż zgodziłem się.
-Umowa stoi ale jak ty przegrasz będziesz musiał zrobić to samo.-Oznajmiłem i podaliśmy sobie ręce i po chwili zakład był już aktualny. (koniec fanpagu)
-A teraz możesz już wyjść idę spać.-Oznajmiła i ciągnęła mnie w stronę balkonu.
-Wow spokojnie sam trafie.-powiedziałem i chciałem już coś powiedzieć al ta mała suka zamknęła mi drzwi przed nosem i zasłoniła rolety.
OCZAMI SELENY.
Miałam go już dość więc wyprowadziłam go przez balkon zdążył coś powiedzieć a gdy skończył zamknęłam mu drzwi przed nosem.Chciała bym go bliżej poznać.Coś mnie do niego ciągnie może dla tego , że jest BAD BOYEM.Ale przecież Cher ostrzegała mnie przed nim i dlatego nie zbliżam się do niego. Ale bardzo bardzo chcę go poznać ale nie mogę nie chcę mieć kłopotów.Chociaż moje serce wariuje gdy go widzę a oddech przyśpiesza to i tak nie mogę się do niego zbliżyć.Skończyłam rozmyślać odrobiłam jeszcze lekcje i położyłam się spać nawet nie wiem, kiedy zasnęłam.
OCZAMI JUSTINA.
OCZAMI JUSTINA.
Założyłem kaptur na głowę i zamierzałem iść do domu.Kiedy nagle zadzwonił mój telefon.
-Halo?-Zapytałem sucho.
-Bizzle dawaj do nas bo mamy robotę do zrobienia.-Oznajmił Chaz i kazał jak najszybciej być w naszym miejscu czyli w opuszczonej fabryce.
-Okej już jadę.-Powiedziałem i rozłączyłem się nie czekając na odpowiedź.
******************************************************************************************************************************************************************
I jest rozdział 2 jutro będzie 3 <3
a tutaj macie taką Selene i Justina<3
#SWAG


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz