wtorek, 14 października 2014

Część 6

-Justin bo ja czuję do ciebie to samo.-Dodała i wtuliła się we mnie jeszcze bardziej.
Mat miał rację teraz to Sel jest całym moim światem i nie pozwolę jej skrzywdzić.
Leżeliśmy jeszcze chwilę aż Selena zasnęła wtulona we mnie. po chwili ja też zasnąłem.
************************************************************************
OCZAMI SELENY.
Obudziłam się rano i przed sobą zobaczyłam Justina matko jak on słodko wygląda kiedy śpi. Postanowiłam go nie budzić. Wygramoliłam się z jego uścisku i na palcach podeszłam do szafy. Wybrałam ciuchy na dziś bo w końcu niedziela i podreptałam to toalety. Tam szybko się ogarnęłam ale nie pomalowałam się bo mi się nie chciało. Gotowa wyszłam z łazienki i pomaszerowałam z powrotem do łóżka. Położyłam się na torsie Justina i bawiłam się jego włosami. W pewnym momencie chłopak zaczął się budzić. Przetarł swoje śpiące oczy i spojrzał na mnie.
-Hej księżniczko.-Powiedział i pocałował mnie.
-Hej.-Odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
Chłopakodwzajemnił uśmiech.
-Mógł bym  się budzić tak codziennie.-Dodał po chwili milczenia i wtulił mnie w siebie. Odwzajemniłam oczywiście ten gest.
-Jeszcze raz cię przepraszam za to, że chciałem cię tak mocno skrzywdzić.- Dodał a ja w jego słowach wyczułam prawdę.
-Justin nie musisz przepraszać, wiem że to nie ty chciałeś tego tylko Twist więc to nie twoja wina.-powiedziałam i pocałowałam go w usta. Chłopak odwzajemnił pocałunek. Gdy się od siebie oderwaliśmy patrzeliśmy jeszcze na siebie uspakajając oddech. Gdy nagle rozległo się pukanie do drzwi.
-Halo Selena jesteś tam?-Zapytał znajomy głos mama no super pomyślałam. Zerwałam się na równe nogi i pociągnęłam Justina za sobą chłopak nie chętnie wstał no ale jakoś wstał.
-schowaj się.-Powiedziałam do Niego.
-Gdzie?-Zapytał zdezorientowany.
-Selona otwieraj te drzwi.-Krzyknęła mama.
-Poczekaj ubieram się.-Wymyśliłam na poczekaniu.
-Emm Justin w łaś do szafy.-Dodałam po czym wepchnęłam chcłopaka do szafy nie dając mu dojść do słowa. Zanim otworzyłam mamie drzwi podeszłam do lustra i poprawiłam włosy.
-Tak mamo.-Powiedziałam z wymuszonym uśmiechem na ustach.
-Drogie dziecko czemu drzwi nie otwierałaś i czemu się zamknęłaś?-Zapytała na jednym tchu.
-Ee nie otwierałam drzwi po nieważ mówiłam ci ,że się ubieram. A zamknęłam drzwi z odruchu.-Rzuciłam na poczekaniu i miałam nadzieję, że to kupi. Mama przez chwilę rozglądała się po pokoju jak by chciała coś podejrzanego znaleźć no ale cóż nie uda się jej to.
-Dobrze a nie jesteś głodn- Zapytała po chwili.
-Nie, nie jestem.-Odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
-Okej. A i Sel ja z tatą jedziemy teraz na zakupy chcesz coś?-Rzuciła od razu.
-Nie dobra IDE się ogarnąć pa.-Powiedziałam i zamknęłam drzwi na klucz. Uff odetchnęłam z ulgą.
Podeszłam do swojej szafy i otworzyłam ją.
-W końcu już myślałem, że nigdy z tond nie wyjde.-Dodał po chwili na co ja wybuchnęłam nie kontrowanym śmiechem.
-Co jest w tym śmiesznego?-Zapytał.
-Niee nic.-Dodałam i próbowałam się opanować ale to na nic.
Justi rzucił się na łóżko i włączył telewizor.
-No chodź tu do mnie.-Powiedział po klepując miejsce obok.
Tak jak chciał tak zrobiłam podeszłam do łóżka i wtuliłam się w tors chłopaka. Chłopak objął mnie ramieniem. Prawie przez całe popołudnie oglądaliśmy telewizor. Gdy ktoś nagle postanowił nam przerwać.
-Justin telefon ci dzwoni.-Szturchnęłam chłopaka w ramię. Justin zerwał się leniwie z łóżka i podszedł to swojej kórtki, która leżała na biurku. Wyciągnął telefon i przyłożył go do ucha.
-Halo?-Zapytał lekko zaspanym głosem.
-Co?! Mieliście tego do pilnować.-wrzasnął na cały dom. Całe szczęście, że rodziców nie ma.
-Dobra już jadę.-Dodał i rozłączył się.
-Co się stało?-Zapytałam zmartwiona i wstałam z łóżka podchodząc do niego.
-E.. Nie nic po prostu mój kumpel zapomniał odebrać mojego brata od dziadków i tyle. Nie martw się.-Powiedział podchodząc do mnie łapiąc mnie w tali i składając na moich ustach delikatny ale namiętny pocałunek.
-Aha Okej dobra.-Powiedziałam.
-To ja idę narka skarbie.-Dodał po czym wyszedł przez balkon.
-Pa.-Odpowiedziałam sama do siebie. Podeszłam koło szafki nocnej i spojrzałam na zegarek. Na serio już za dziesięć jedenasta ( w nocy). To tak szybko to zleciało a moich rodziców jeszcze nie ma. Dobra mniejsza z tym wzięłam Pidżamy i poszłam do łazienki. Tam wzięłam prysznic i ogarnęłam sie do snu. Gotowa wyszłam i postanowiłam położyć się spać ponieważ jutro szkoła. Tak jak mówiłam po, krótkiej chwili usnęłam.
OCZAMI JUSTINA.
Tak Justin fajna wymówka jest już jedenasta w nocy a ty z tekstem, że twój kumpel zapomniał twojego brata od dziadków odebrać. Jechałem tak samochodem jeszcze przez jakieś dziesięć minut, aż w końcu dojechałem do domu. Wyskoczyłem z auta i pobiehłem do drzwi.
-O Bizzle już jesteś.-Powiedział wkurzony Chaz.
-Co jest?! Gadaj.-Mówiłem na jednym wdechu. A nie sory nie mówiłem tylko wrzeszczałem.
-Sam nie chciał tego twoaru mówi, że to nie jest to i że już po nas.-Dodał łapiąc się za końce włosów.
W tym momencie w moich żyłach zaczęła pulsować krew. Nikt powtarzam ale to nikt mnie nie zastrasza bo zazwyczaj kaczy się lewym sierpowym albo co gorsza gożej.
-Chez miałeś tego do pilnować.-wysyczałem przez zemby.
-No sorki ja dostarczyłem ktoś musiał to ukraść.-Dodał po chwili.
-Więc już macie nowe zadanie.-powiedziałem mu
-Jakie?-Matko jak ja nie lubię gdy ktoś udaje głupka a tak na prawdę wie o co chodzi.
-Srakie. Macie znaleźć tego co ukradł towar. Rozumiesz?!-Zapytałem zaciskając szczękę.
-Tak.-Odpowiedział i wyszedł.
Postanowiłem pójść już spać bo jutro do tej za sranej szkoły. Poszedłem na górę do łazienki wzięłem szybki prysznic i położyłem się na łóżko. Zanim zasnęłem postanowiłem napisać do Seleny.
"Dobranoc księżniczko". Po napisaniu tych słów na moim sercu zrobiło się ciepło. Odłożyłem telefon na półkę i zasnąłem.
******************************************************************************************************************************************************************
 I jest 6 część, wiem że krótka no ale.. brak weny 7 będzie dłuższa <333
KOCHAM WAS!!!!!!! Proszę komentujcie mojego bloga bo to dodaje mi otuchy do pisania :( <3
                                                        CZYTASZ=KOMENTUJESZ!!!!!
     
                                                  Sel i Juss Dla was <333!!!!!!!
#SWAG

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz