czwartek, 13 listopada 2014

Część 16

Za to ja ściągnęłam mu jeansy skarpetki i koszulkę, żeby mu się wygodniej spało. A potem sama zrobiłam to samo zakładając na siebie długą koszulkę Justina i położyłam się koło niego. Chłopak mruczał jeszcze chwile pod nosem na co po sekundzie usnął. I ja zrobiłam to samo wtulając się w jego gołą klatkę piersiową. Chłopak natomiast otoczył mnie swoim ramieniem.
****************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************
Rano obudził mnie śpiew ptaków z tego wszystkiego co się wczoraj stało zapomniałam zamknąć okno na noc. Przewróciłam się na drugi bok i zaobaczył, że Justin jeszcze śpi. Matko mówiłam już jak on słodko wygląda gdy śpi? Patrzyłam na niego jeszcze chwilę, po czym od nowa wtuliłam się w jego klatkę piersiową. Chłopak i tak się nie obudził tylko mruknął coś pod nosem i znów poszedł spać przyciskając mnie do siebie mocniej. Nie chciało mi sie już spać więc postanowiłam zostawić Justina niech sobie śpi a ja zejdę na dół do chłopaków. Gdy wstałam z łóżka i podeszłam do drzwi aby je otworzyć i zejść na dół gdy po chwili zatrzymał mnie znajomy głos.
-Skarbie..-Mruknął zmęczonym głosem.
-Tak?-Zapytał z uśmiechem na twarzy. Ucieszyłam się, że wkońcu się obudził.
-Przyniesiesz mi szklankę picia? Niezły kac mnie męczy.-Justin złapał się za głowę na co ja wybuchłam śmiechem.
-Nie dziwie sie po tylu ile wczoraj wypiłeś.-Zaśmiałam sie.-Jasne czekaj zaraz ci przyniose.-Dodał po czym wyszłam z pokoju i udałam sie na dół do kuchni po picie dla mojego chłopaka. Tak się ciesze, że Justin pojawił się w moim życiu. Gdy zeszłam na dół do kuchni doznałam szoku. W salonie na kanapie siedzieli Mat Chaz i Twist, a najgorsze jest to że siedzieli na sofie w samych bokserkach.
-Matko chłopaki bo oślepne.-Zaśmiałam się na żarty zakrywając oczy.
-Oh Selena nie przesadzaj, chyba nie chcesz powiedzieć, że nie widziałaś jeszcze kolegi Justina.-Zażartował sobie Twist.
-Dobra nie wnikam.-Znów sie zaśmiałam. Przewróciłam oczami nalewając wody dla Justina.
Po pięciu minutach byłam już koło pokoju Justina. Delikatnie przekręciłam klamke od drzwi i weszłam do środka.
-O skarbie jesteś. Co tak długo?-Zaśmiał się Justin po czym złapał sie za głowe.
-Ahh zagadałam sie z chłopakami.-Uśmiechnęłam sie do niego i podeszłam do łóżka i podałam mu wodę.
Chłopak wypił wszystko za jednym łykiem.
-Kochanie chodź koło mnie.-Mruknął Justin poklepując miejsce koło siebie na łóżku. Bez żadnego "ale" podeszłam do łóżka i położyłam sie koł ukochanego.
*
Leżeliśy rozmawialiśmy i śmieliśmy sie.
-Justin...-Zaczęłam nie pewnie.
-Tak, skarbie?-Zapytał patrząc mi w oczy.
-Nie zostawisz mnie prawda?-Mój głos przycichł jak najciszej mógł.
-Jasne, że nie co to za pytanie.-Odezwał sie.
-Ale obiwcaj mi to.-Powiedział tak.cicho że ledwo usłyszałam.
-Obiecuje.
Po chwili nasze usta złączyły sie w jeden namiętny pocałunek, który z każdą chwilą stawał sie coraz bardziej namiętny.
Juston zaczął sunąć nosem po mojej szyji na co z moich ust wydostał sie głośny jęk. W końcu chłopak dotarł do mojego czułego punktu.
Zaczął ssać moją skóre co doprowadzało mnie do szaleństwa. A tuż po chwili do pokoju wparował nam Matt.
-Ej  chodźcie do.....Oł chyba wam przeszkodziłem.-Zaśmiał sie chłopak a co Justin rzucił w niego poduszką.
Po chwili zepchałam Justona z siebie i zbiegłam do ogrodu gdzie już siedzieli wszyscy. Po chwili pczółam jak ląduje na czymś miękkim, i już wiedziałam co to jest. kolana Justina.
*
-Justin chodź spać.-Jęknęłam cicho.
-Dobra do jutra chłopaki.-Pożegnał sie z nimi Justin i piszsdł ze mną.
Po jakiś pięciu minutach byliśmy już w pokoju Justina.
Położyłam chłopaka na łóżko i ściągnęłam z niego ubrania pozostawiając go w samej bieliźnie.
-Selena.-Wymamrotał po chwili Justin.
-Co jest?-Zapytałam
-Chcesz mieć ze mną dzieci?-Walnął od razu.
-Jasne całą gromade. A teraz idź spać.-Powiedziałam całując go w policzek.
Po czym przebrałam sie w pidżame i poszłam spać.
*******'***********************************************
Na przeprosiny napisałam dla was 16 część w ramach przeprosin. mam nadzieje, że sie spodoba. kocham was <3 :* taka mała niespodzianka ode mnie <3
                 CZYTASZ =KOMENTUJESZ
#SWAG
PS przepraszam z błędy

3 komentarze:

  1. super a kiedy bd następna część? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać, dziś a jutro wrzucić na bloga <3

      Usuń
    2. aa no to super tylko jakis dłuższy :D

      Usuń